Czumak w drodze

Litografia Jana Nepomucena Lewackiego „Czumak w drodze”, XIX w., ze zbiorów Muzeum Etnograficznego im. F. Kotuli w Rzeszowie

Na galicyjskie drogi zapuszczali się niegdyś ukraińscy czumacy. Na litografii Lewickiego widać parę besarabskich wołów z długimi rogami. Mają one założone jarzmo i są zaprzężone do wozu. Czumak ubrany jest w chłopski strój. Nosi dwie pary koszul. Pod spodem białą płócienną i na wierzchu drugą, ciemniejszą, prawdopodobnie wełnianą, przepasaną pasem tkanym. Na nogach ma szerokie spodnie szarawary, onuce i chodaki, podtrzymywane rzemieniami owiniętymi wokół łydki. Na głowie tkwi wełniana czapka, która w okolicach Rzeszowa nazywana była dłubanką. Na wierzchu nosi futro. W ręku trzyma pleciony bat. Towar przykryty jest warstwą siana.

Czumacy byli Ukraińskimi chłopami, którzy przewozili sól na wozach zaprzężonych w woły. Zawód ten istniał od XV wieku do połowy XIX wieku na terenie obecnej Ukrainy. Nazwa czumak pochodzi od nazwy skrzyni, która nazywała się czum, w której przewożono sól. Czumacy przywozili sól z Krymu, a wracając zabierali suszone ryby, wyroby metalowe i szklane oraz drewno.
Czumacy wyprawiali się w podróż wczesną wiosną, a wracali do domu jesienią. Poruszali się konwojami liczącymi do 100 wozów. Konwojowi dowodził doświadczony ataman, a czumacy byli uzbrojeni, by w razie potrzeby bronić swoich towarów. Często mieli też za ochroniarzy Kozaków. Używali wozów (zwanych maż) ciągniętych przez parę lub dwie pary wołów besarabskich z charakterystycznymi, długimi rogami. Potrafiły one uciągnąć wóz z ładunkiem soli o wadze niemal tony.

Zawód ten zaczął zanikać od połowy XIX w. z powodu rozwoju transportu kolejowego i wodnego.